Europa Śląsk Świat Najmniejszy - Stowarzyszenie Humanistyczne
Przetłumacz stronę

Nawigacja
News

Aleksander Zawadzki - nowa książka
Oni tworzyli obraz Górnego Śląska - nowa książka
Strażnicy pamięci - projekt
Oni decydowali na Górnym Śląsku - książka do pobrania
Wydawnictwa Stowarzyszenia z lat 2011-2012 udostepnione do pobrania


Uniwersytecka przygoda - Krzysztof Maliszewski
Krzysztof Maliszewski
(Adiunkt w Instytucie Pedagogiki UŚ;
Zakład Podstaw Pedagogiki i Historii Wychowania)

Uniwersytecka przygoda

Rzeczywistość ujawnia nam niejednokrotnie nieprzyjazne oblicze. Wielu komentatorów odnotowuje kryzys zaangażowania w życiu uniwersyteckim i degradację kulturowej misji uczelni. Zamknięci w hermetycznych publikacjach, powtarzający na wykładach dyscyplinarne konwencje (bez świadomości własnego wydziedziczenia z kultury), skoncentrowani na statusowych błyskotkach uczeni oraz pozbawieni ciekawości świata, bierni, konsumpcyjnie i praktycystycznie nastawieni studenci – oto obraz, jaki często nam się rysuje. „Dzisiejszy student nie wędruje do samego siebie – pisał Tadeusz Sławek w ważnym eseju o uniwersytecie – lecz od wczesnych lat przejęty jest do głębi zadaniem »urządzania się« w życiu” .  Lech Witkowski dodawał: „Czytania jednak w myślach swoich i cudzych nikt prawie się nie uczy, bo uczą nas po uniwersytetach, że co, jak co, ale to akurat umiemy. A już na pewno ci, którzy uczą. A przecież w masowości i pośpiechu więcej jest przestrzeni dla cynizmu i maski, aż po maskaradę iluzjonu akademickiego. […] Część – i to duża – młodzieży akademickiej i pracowników naukowych nawet czołowych uniwersytetów niestety uczestniczy w tym procederze, widząc w nim swoją jedyną szansę” . Nikt, kto ma elementarną orientację w sytuacji szkolnictwa wyższego, nie może zignorować tych ostrzegawczych diagnoz. Niemniej jednak idea uniwersytetu nie obumarła ostatecznie, a młodzi ludzie i naukowcy wciąż zdolni są do tworzenia pięknych, życiodajnych doświadczeń. Tym cenniejszych, że wypracowywanych wbrew powszechnym tendencjom. Wspaniałym przykładem jest działalność na Uniwersytecie Śląskim Sekcji Rybnickiej Studenckiego Koła Naukowego Historyków.
Sekcja powołana została w 2005 r., jej prezesem (i dynamicznym animatorem) jest Janusz Mokrosz, a opiekunem naukowym dr Jacek Kurek. Pośród pustynnego – wydawałoby się – krajobrazu akademickiej przeciętności staliśmy się świadkami narodzin intelektualnej i emocjonalnej przygody. Oto studenci dla siebie i swojego otoczenia zaczęli organizować regularne spotkania naukowe, pisać artykuły, prowadzić samodzielne badania źródłowe, pogłębiać osobiste fascynacje, „marnotrawić” czas na dyskusje  i publikować książki. Do tej pory ukazały się dwie recenzowane prace zbiorowe, dokumentujące dorobek naukowy Sekcji: Europa, Śląsk, Świat Najmniejszy. Red. H. Honysz, J. Mokrosz. Katowice-Rybnik 2007 oraz Trudne bogactwo pogranicza. Red. J. Mokrosz. Katowice-Rybnik 2008. Wydawnictwa te są wyrazem różnorodnych zainteresowań studentów historii. W tomie Europa, Śląsk, Świat Najmniejszy znajdziemy teksty z zakresu historii powszechnej (druidzi, sztuka średniowiecznej Irlandii, kobiety w średniowieczu), dziejów Śląska (średniowieczne kontakty regionu z Europą Zachodnią, książę Władysław I Opolski, stosunki polsko-czeskie w trakcie wojen husyckich, dziewiętnastowieczne parowozy, Ślązaczki w XX w.) oraz historii miast śląskich (m.in. Baborów, Racibórz, Jastrzębie Zdrój, Katowice, Krzyżanowice). W tomie Trudne bogactwo pogranicza z kolei napotkamy rozważania o problematyce narodowościowej Górnego Śląska, o losach mieszkańców pogranicza usiłujących utrzymać własne dziedzictwo kulturowe oraz o wybranych zagadnieniach z dziejów ziemi rybnickiej i raciborskiej.

Najważniejsze jednak w moim przekonaniu jest po pierwsze to, że obie książki wyrosły ze spotkania – z próby budowania przyjaźni w przestrzeni międzyludzkiej i w sferze symbolicznej. Odnotował to Jacek Kurek: „[…] zapytali mnie, w jaki sposób mogliby pogłębić swoją przyjaźń z historią […]”; „[…] o ile się nie mylę, ważne były dla nich także te więzy, które ich samych łączyły” . Ci młodzi ludzie odkrywali stopniowo, że smak studiowania w dużej mierze polega na osobistym zaangażowaniu w lekturę i na spotykaniu się, aby móc o swoich odkryciach porozmawiać, aby w komunikacji z innymi, w życzliwej atmosferze, pośród istotnych zagadnień, móc napełnić swoje życie sensem i treścią. Akademicka wspólnota, o ile tylko uda się cierpliwie powołać ją do istnienia, jest uprzywilejowanym miejscem nadawania życiu wartościowego kształtu. A właśnie universitas tkwiła u źródeł całego przedsięwzięcia. Janusz Mokrosz pisał: „Od samego początku funkcjonowania Sekcji Rybnickiej jej założycielom zależało na tym, aby rozwijała się ona i przyciągała młodsze roczniki studentów historii” .
Po drugie, istotne jest to, że książki wydane przez Sekcję jawią się jako owoc duchowej przygody. „Byli pełni nadziei i entuzjazmu, gotowi do tego, by przestać marzyć i zacząć marzenia realizować”; „Nie zrażali się trudnościami, nie czekali, aż ktoś podejmie za nich jakiekolwiek decyzje […]” . Wbrew trudnościom, wbrew lękom o przyszłość, które przecież niechybnie ich trapią, studenci z Rybnika postanowili przeżyć coś ważnego. Zainspirowani zajęciami dr. Jacka Kurka , stworzyli przestrzeń, w której mogą realizować swoje badawcze zainteresowania, zrobić coś pożytecznego dla lokalnej społeczności i przede wszystkim budować siebie w humanistycznej atmosferze. Wiele wskazuje na to, że nie jest to krótkotrwały zryw młodzieńczych emocji, ale dojrzały i przemyślany projekt. Członkowie Sekcji założyli Stowarzyszenie Humanistyczne Europa, Śląsk, Świat Najmniejszy, aby kontynuować tę niezwykłą przygodę nawet po zakończeniu studiów.
I jeszcze pewien szczegół. We wprowadzeniu do drugiego tomu Janusz Mokrosz napisał, że znajdziemy w książce „ujęcia mikrohistoryczne” . Termin sugeruje (w tym przypadku mylnie), że chodzi o perspektywę metodologiczną, w której rozpatruje się dzieje z punktu widzenia jednostki lub małej społeczności z uwzględnieniem ich przeżyć (uczuć, wartości, mikrorelacji) . Tymczasem tutaj to po prostu szczegółowa problematyka, wąsko zakreślony temat. Oczywiście, nasz język nie może być niewolnikiem konwencji, mamy prawo używać go w sposób plastyczny, jeśli to służy adekwatniejszemu wyrażeniu myśli. Niemniej jednak, gdy posługujemy się terminem, który w danym obszarze wiedzy ma silne konotacje, trzeba znaczenie, które sami w słowa wkładamy, objaśnić. To drobiazg i nie wspominałbym o nim, gdyby nie to, że kryje się za nim pewna sugestia. Projekty Sekcji Rybnickiej i Stowarzyszenia wydają się na tyle dojrzałe, na tyle prawdopodobne jest, że będą kontynuowane, iż warto zadbać o ich metodologiczne pogłębienie oraz o łączność z najwartościowszymi osiągnięciami innych dyscyplin humanistycznych. W ten sposób uniwersytecka przygoda, której jesteśmy świadkami, może zyskać dodatkowy wymiar.

Bardzo trafnie napisał o pracy swoich studentów Jacek Kurek: „[…] to także epifania uniwersytetu jako miejsca spotkania, jako miejsca promieniowania, twórczego i nieskrępowanego poszukiwania prawdy, dobra i piękna, miejsca, które ze swej natury powołane jest do spełniania obietnic wypełnionego nadzieją życia” . Rzeczywiście, otrzymaliśmy świadectwo tego, co może się stać, gdy młodzi ludzie połączą determinację z ochroną własnych marzeń.




PNartis
Przyjaciele
Studenckie Koło Naukowe Historyków Uniwersytetu Śląskiego

Muzeum w Rybniku

Medium Mundi

Stowarzyszenie Przyjaciół Uniwersytetu Śląskiego

Instytut Badań Regionalnych

Statystyki reklamowe